|
|
  |
Goście nie przyjadą, bo..., ... czyli przykre / niespodziewane / irracjonalne odmowy |
|
|
|
|
pią, 12 maj 2006 - 18:59
|

Advanced Member
  
Grupa: Members
Postów: 2547
Dołączył: czw, 12 maj 05
Nr użytkownika: 2030

|
Wlasnie :roll ... Wysylacie zaproszenie, niecierpliwie czekacie do dnia, do ktorego wszyscy mieli potwierdzic przyjazd... i tu sie zaczyna... Z jakimi tlumaczeniami sie spotkaliscie ?? Co bylo dziwne, smieszne, niezrozumiale, wrecz irracjonalne, blahe, bezsensowne ??Nie mam oczywiscie na mysli odmowy, ktora jest oczywista (np. dziadek umarl, ktos wyjezdza na praktyke, ma prace, gdzie nie da sie zmienic sluzby, czy moze musi zostac z bardzo chorym dzieckiem... ). Tylko typowe tlumaczenia wyssane z palca... Na pewno wiecie, o co chodzi :szampan Przy okazji wypijmy za zdrowie gosci, ktorym nie dane bedzie wysmienicie bawic sie na naszych weselach
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
pią, 12 maj 2006 - 22:52
|

Advanced Member
  
Grupa: Members
Postów: 5843
Dołączył: wto, 02 sie 05
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 2515

|
U mnie najczesciej jes:
bo mam sesje...
bo moja zona bedzie sie zle czula (no coz, akurat taka a nie inna sytuacja ;P)
bo moze bede sie zle czula (stwierdzenie ciotki Miska na 4 miesiace przed slubem...)
bo nie bedzie gdzie przewinac i nakarmic dziecka (to mnie rozwalilo ostatnio  )
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
sob, 13 maj 2006 - 02:43
|

Advanced Member
  
Grupa: Administrator
Postów: 9259
Dołączył: wto, 26 paź 04
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 768

|
bardzo fajny temat... ale ja teraz moge tak powiedzieć, gdy minął rok i stres i złość i napiĂŞcie opadły... rok temu nie bylo mi do śmiechu, ani nawet nie chciałam o tym rozmawiać, bo zbierało mi siĂŞ na płacz.... tym bardziej, że dziwne i nieuzasadnione odmowy towarzyszyły nam od czasu zanim jeszcze zaczĂŞliśmy zapraszanie (!) do soboty rano w dzień ślubu...
może to, że podzielimy siĂŞ doświadczeniami spowoduje jedynie, że nikt nie bĂŞdzie siĂŞ czuł osamotniony w przeżywaniu takich przykrych sytuacji...
oto najbardziej jak dla mnie bolesne odmowy:
- mamy na ten czas wynajĂŞty domek nad jeziorem (mimo, że wiadomo było o ślubie...)
- dziecko nie może zostać samo (roczne maleństwo, zakochani we wnusi dziadkowie opiekujący siĂŞ nią w wielu innych, znacznie bardziej kłopotliwych sytuacjach, w mieszkaniu obok; poinformowani zostaliśmy o tym przez osoby trzecie (a chyba raczej "czwarte")
- "we wtorek mam rozmowe o pracĂŞ" (ślub w sobotĂŞ... nic to... poinformowała nas o tym... w sobotĂŞ :green przez swoją mamĂŞ)
- prosiliśmy, żeby zabrać śpiwór na wszelki wypadek, jednej cioci siĂŞ to nie spodobalo, na dzień przed ślubem, mimo, że 2 dni przed slubem przysyłała jeszcze smsa, że wszystko w porządku i do zobaczenia w sobotĂŞ :szok
- nie wiem, czy to nazwać odmową....... chrzestny mojego mĂŞża unikał jak mógł wrĂŞczenia mu zaproszenia hehe jak mu wysłaliśmy poleconym priorytetem, w rozmowach z tym i owym przekonywał, że nic nie dostał ....
- "my chyba jednak zrezygnujemy..." - zabrzmiało to, jakbyśmy byli przedtsawicielami handlowymi i robili jakąś ofertĂŞ... powodów "rezygnacji" nie poznaliśmy
to tylko niektóre odmowy... cała reszta nie jest warta opisywania... jak widać jest mnóstwo ludzi bez klasy... i najgorsze jest to, że nie sposób siĂŞ tym nie przejmowac... to jakoś tak trudna świadomośc, że ktoś tak potrafi lekceważayć jedną z najwazniejszych uroczystości w czyimś życiu...
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
sob, 13 maj 2006 - 11:08
|

Advanced Member
  
Grupa: Members
Postów: 587
Dołączył: pon, 09 maj 05
Skąd: Ruda Slaska
Nr użytkownika: 2017

|
eh nam do tej pory odmowila ciocia Sebusia, powodu konkretnego nie podala, ale przypuszczamy, ze chodzi o to, ze kiedys miedzy rodzicami S a ciocia i wujkiem byl jakis konflikt. Hmm nie rozumie tego, bo rodzice S juz nie zyja, no ale olac ich.
Odmowil tez moj kuzyn poniewaz wyjezdza do pracy do Angli. Poinformowal nas o tym osobiscie, zreszta wiedzielismy juz od ponad roku, ze ma zamiar wyjechac tylko nie bylo wiadomo kiedy.
A reszta...potwierdzila swoje przybycie, wiec wiecej odmow nie bedzie
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
sob, 13 maj 2006 - 11:31
|

Advanced Member
  
Grupa: Members
Postów: 2547
Dołączył: czw, 12 maj 05
Nr użytkownika: 2030

|
hehe rozbrajajace niektore
Na poczatku, jak slyszalam odmowy, to bylo mi potwornie przykro i nie myslalam o tym "jaka dziwna wymowka"... a teraz staram sie to obrocic w zart, bo przeciez jak ktos nie chce, to ja po niego sila nie pojade ! A blagac tez nie bede ... :roll
U nas zdarzylo sie...
* szef 1: wybiera sie na urlop do Francji, a stamtad nie ma tanich lotow do Polski,
* szef 2: bo nie lubi przyjec,
* bo Polska to bagno
* chrzestny: zadzwonilam 2 tygodnie po "deadline" na potwierdzenia... (przedwczoraj) uslyszalam, ze dopiero dostali zaproszenie  a wiem na 100%, ze ich wlasna corka przekazala to zaproszenie 1,5 m-ca temu... do tego on ma skierowanie do szpitala... i sie w ogole bardzo zle czuje (a wiem, ze to klamstwa)
* ciotka: bo maz nie tanczy
* wujek: bo ciotka to tylko by siedziala i jadla
* wujek: bo zona go nie pusci
* bo kuzyn narzeczonego mial slub miesiac przed nami :nietoper
* bo mi sie nie chce...
Jak pojawia sie kolejne, to wpisze
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
sob, 13 maj 2006 - 11:42
|

Szczęśliwa mężatka od 2006 r., równie szczęśliwa mama od 2008 r.
  
Grupa: Members
Postów: 1606
Dołączył: sob, 31 gru 05
Nr użytkownika: 3903

|
(Katia80) * bo mi sie nie chce...
:nietoper porażka po prostu :/
To wszystko jeszcze przed nami ale na pewno siĂŞ podzielĂŞ (choć mam nadziejĂŞ, że nie, bo nie bĂŞdĂŞ miała czym). Ludzie są po prostu okropni, ale trudno, bez łaski, jak nie to nie, przynajmniej na weselu bedą ci, którzy naprawdĂŞ chcą... Ja nie mówie tu oczywiscie o uzasadnionych przypadkach...
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
sob, 13 maj 2006 - 11:51
|

Advanced Member
  
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1898
Dołączył: czw, 17 lut 05
Skąd: piaseczno
Nr użytkownika: 1453

|
(rosa) A reszta...potwierdzila swoje przybycie, wiec wiecej odmow nie bedzie
Wasz slub dopiero w sierpniu... nie chciala bym cie martwic ale mozesz sie rozczarowac. U nas tez ludzie ktorzy potwierdzili przybycie pozniej sie nie pojawili na weselu. mam nadzieje ze to jednak ty masz racje i nikt wam juz nie odmowi
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
sob, 13 maj 2006 - 11:54
|

Advanced Member
  
Grupa: Members
Postów: 2547
Dołączył: czw, 12 maj 05
Nr użytkownika: 2030

|
(-GOSIACZEK-) nie zależy nam na waszej kasie chcemy byście u Nas byli
My tak wlasnie mowimy. Zaprosilismy znajomych i przyjaciol rodziny i dobrze wiemy, ze nie stac ich na prezenty itd. i czuli sie wrecz zmieszani, kiedy wreczalismy zaproszenie, bo glupio odmowic na miejscu, jak powodem sa tylko pieniadze ! I zostali przekonani - przyjda !! OK I bardzo sie z tego cieszymy !!
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
sob, 13 maj 2006 - 11:58
|

Advanced Member
  
Grupa: Members
Postów: 7822
Dołączył: nie, 26 mar 06
Nr użytkownika: 4939

|
(Katia80) I zostali przekonani - przyjda I bardzo sie z tego cieszymy I ja siĂŞ cieszĂŞ z Wami Katia80, mądrych gości macie, że siĂŞ dali przekonać!!
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
sob, 13 maj 2006 - 12:41
|

Szczęśliwa mężatka od 2006 r., równie szczęśliwa mama od 2008 r.
  
Grupa: Members
Postów: 1606
Dołączył: sob, 31 gru 05
Nr użytkownika: 3903

|
(-GOSIACZEK-) Byłabym w stanie zrozumieć gdyby ktoś powiedział: "ChĂŞtnie byśmy przyszli, ale jesteśmy spłukani a głupio tak z pustymi rĂŞkami..."
Ja mam kolezankĂŞ ze studiów, która ma tylko mamĂŞ-rencistkĂŞ i ona tez zaczĂŞła siĂŞ wykrĂŞcać jak jej mówiłam o weselu. Powiedziala mi wprost, że jej bĂŞdzie głupio pokazać siĂŞ u mnie z 50zł w kopercie. Ja jej na to - "nie musisz mi nic dawać liczy siĂŞ Twoja obecność, albo kup mi nawet symbolicznie coś za 20 zł, a bĂŞdzie to dla mnie bezcenne, bo od Ciebie i od serca". Mam nadziejĂŞ, że przyjdzie...
(kornelia) Wasz slub dopiero w sierpniu... nie chciala bym cie martwic ale mozesz sie rozczarowac. U nas tez ludzie ktorzy potwierdzili przybycie pozniej sie nie pojawili na weselu.
no własnie tego siĂŞ obawiam i ja.. Co z tego, że podczas zapraszania ktoś powie, że przyjdzie, jak póxniej sĂŞi wykrĂŞci... No ale zobaczĂŞ jak to u nas bedzie...
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
nie, 14 maj 2006 - 16:46
|

Advanced Member
  
Grupa: Administrator
Postów: 9259
Dołączył: wto, 26 paź 04
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 768

|
(Leteecia) gdybym zapraszała wszystkie ciotki "piąta woda po kisielu" i koleżanki, których nie widziałam od liceum to pewnie też znalazłoby siĂŞ kilka, które wymyślałyby powody równie głupie jak powyższe.
to dodam tylko, że te odmowy były od bliskich osób.... nie zapraszaliśmy żadnych dziesiątych wód po kisielu... stąd było przewidzianych 90 osób...
właśnie dlatego tu napisałam, że były to bolesne odmowy, ponieważ były odmowami osób w jakiś sposób bliskich, były niespodziewane i przykre...
np.: ta rozmowa o prace, opieka nad dzieckiem, "zrezygnujemy" - to byli kuzyni (dzieci rodzeństwa naszeych rodziców, osoby, z którymi spĂŞdzało siĂŞ tyle czasu w dzieciństwie), a pozostałe ciotki to nie były jakies dalekie i nieznane osoby...
naprawde nie było takich na naszym weselu...
takie odmowy sa po prostu przykre i ja siĂŞ nie dziwie, że ktoś odmawia, ale forma w jakiej to robi jest wazna i pozostawia wiele do zyczenia, bo świadczy o osobistej klasie i kulturze człowieka.
np.: jedna z kuzynek mojego mĂŞża odmówiła nam, poniewaz miała wesele przyjaciółki - uznalismy, że nie ma w tym nic dziwnego - to była naprawde bliska jej osoba, bliższa niż Piotrek. Złozyła nam zyczenia i wszystko w porządku.
Pracująca w Irlandii druga kuzynka również przysłała zyczenia i przeprosiła mówiąc, że przyjazd jest dla niej zbyt kosztowny i to też zrozumielismy....
chodzi o FORMĂ. ślub to ważne wydarzenie... można odmówic, ale trzeba to zrobić z klasą. z tego obowiązku nic człowieka nie zwalnia.... tym bardziej, jesli zaproszenia sa odpowiednio wczesne, nie sa "zapchajdziurami" i sa skierowane do waznych, a nie przyopadkowych osób...
wiele z tych odmów tkwi nam w pamiĂŞci jak drzazga....
nie chodzi wiĂŞc o to, że ktoś odmawia - TO JEST UZASADNIONE, nie musi sie nawet tłumaczyc, wsystarczy krótkie słowo... ale chodzi o powazne potraktowanie zapraszających...
--------------------
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 |