Ja w ogóle w takie rzeczy się nie mieszam. Po pierwsze, nie wierzę bo to czysty interes, babka rozkłada karty i udaje, że coś w nich widzi; fajnie, że znajduje zainteresowanie ale niech chodzą do niej ci co wierzą

Ale z jakiej racji w kartach ma być przyszłość? To jak horoskop; wierzę, że horoskop może mówić coś o człowieku, jaki JEST, cechach charakteru itd. ale nie o tym, co będzie w przyszłości. Po drugie, wierzę w samospełniającą się przepowiednię, czyli że np. zobaczyłabym że zawalę studia i tak bym sobie to wkręciła, żebym naprawdę zaczęła zawalać

więc nie ma mowy. Moim zdaniem strata czasu i kasy, lepiej już iść do fryzjera jak nie ma co z pieniędzmi robić